Bardzo wiele co mi robił wymazałam z pamięci. Ale mam przebłyski. Od moich najmłodszych lat ojciec przekraczał granice mojej intymności, ale był jednocześnie w stosunku do mnie czuły, kochałam go więc nad życie. Gdy miałam koło dziesięciu lat i zaczęłam wyczuwać, że coś w jego zachowaniu jest nie tak, ojciec jakby się zawstydził i odwrócił się ode mnie.Stał się w stosunku do mnie agresywny. To odtrącenie było tym straszniejsze, że wcześniej tak mnie adorował. Przez lata, do 16-tego roku życia, kiedy wyprowadziłam się z domu, byłam ofiarą jego przemocy. (...) Ta przemoc stała się moją codziennością czymś zwykłym.
Wyrosłam na zwichniętą dziewczynę, która nie umiała się do nikogo przywiązać, bo nie poznała w domu, co to więź - ani z matką, ani z ojcem. Miałam niską samoocenę, zawsze czułam się winna.
-Matka nie chroniła pani (..)
-Wiele lat przepracowywałam swój gniew w stosunku do niej za to, że nie tylko mnie nie broniła, lecz także prowokowała przemoc. Ale nie lubię obwiniać kobiet, bo są wplątane w patriarchalną pułapkę. Moja matka pochodziła z bardzo ubogiej rodziny. Małżeństwo z ojcem było jej ucieczką przed ubóstwem. Już nigdy nie chciała głodować. Co miała zrobić, uciec z trójką dzieci, dokąd?
Nie chcę jej bronić, ale wybaczyłam jej to. Jednak myślę, że najgłębsza rana, którą nosiłam przez lata, to ta, że nigdy nie czułam, iż matka mnie obroni. Myślę, że to poczucie dla wielu wykorzystywanych kobiet na świecie jest najgorsze - że nikt się za mną nie ujmie.
Nie można samemu sprzeciwić się despocie. Wiem, co mówię. Mam to doświadczenie z dzieciństwa. Nie dasz rady postawić się ciemiężcy, jeśli nikt za tobą nie stanie. Zniszczy cię , zabije, poniży. Jeśli chcesz się sprzeciwić opresji znajdź ludzi, którzy cię wesprą.
więcej - artykuł "Miałam tylko głowę" w Wysokie Obcasy 4 kwietnia 2015
Eve Ensler ur 1953
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz